poniedziałek, 31 sierpnia 2009
Tove Jansson "Lato"

„Za każdym razem noce robią się ciemne całkiem niepostrzeżenie. Jakiegoś wieczora w sierpniu wychodzi się na dwór i nagle wszystko jest czarne jak smoła, wielka ciepła czarna cisza otacza dom. Jest nadal lato, ale już ono nie żyje, zatrzymało się nie więdnąc i jesień już stoi u progu.”

Tak kończy się lato, które mała Sophia i jej babka spędzają na swojej wyspie w Zatoce Fińskiej.
Są tam właściwie same, tata dziewczynki nad czymś pracuje, czasami przypływa ktoś w odwiedziny lub to one płyną do miasteczka po pocztę.
W książce Tove Jansson „Lato” nie ma wartkiej akcji, w płynącym wolno i melancholijnie czasie, na niewielkim kawałku lądu otoczonym morzem, spotykają się babka i wnuczka. To ich przestrzeń, ich wspólny czas.

Na ciąg dalszy moich refleksji o książce, zapraszam na bloga PIKININI

niedziela, 30 sierpnia 2009
MACEDONIA i Luan Starova "Czasy kóz"

Opowieść o kozach, o rozwoju komunizmu, jego absurdach i o zwykłych ludziach. Ciekawa i niezwykła. Recenzja u mnie.

PERU: Kto zabił Palomina Molero? – Mario Vargas Llosa

Pierwsza wyprawa w ramach Wyzwania Peryferyjnego okazała się być wyprawą do Peru. Wybór totalnie przypadkowy, w Peru (czytelniczo oczywiście ... a podróżniczo tym bardziej ;) jeszcze nie byłam (ewentualnie sobie nie przypominam), a mnogości książek Mario Vargasa Llosy od dłuższego czasu przyglądałam się z zaciekawieniem. Nie było ono na tyle duże, by coś zakupić, ale wypożyczyć to i owszem. Nie wiedząc co mnie czeka, z półki bibliotecznej z premedytacją wybrałam najcieńszą z jego książek. Myślałam że takie 150 stron będzie prawie na jeden wieczór... Nie uwierzycie! Męczyłam ponad tydzień! I właściwie gdyby nie wyzwanie, na pewno rzuciłabym książką w najdalszy kąt!

O tym dlaczego, możecie przeczytać na blogu w kąciku z książkami.

Zapraszam.

01:27, net.a.a , Peru
Link Komentarze (4) »
czwartek, 27 sierpnia 2009
Jun'ichi Watanabe, Za kwietnymi polami.

Wydawnictwo Prószyński i S - ka

   

Jest to bardzo dobra powieść biograficzna o Ginko Ogino, pierwszej japońskiej kobiecie, która została lekarką. Bohaterkę Gin poznajemy, gdy ma niespełna dziewiętnaście lat i powraca chora po trzech latach do rodzinnego domu w Tawarase. Jako szesnastolatka wyszła za mąż za Kanichiro, najstarszego syna bogatej chłopskiej rodziny Inamurów z pobliskiej wsi Kawakami. Było to małżeństwo aranżowane.

Ciąg dalszy na blogu Słowem Malowane.

11:43, montgomerry , Japonia
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 24 sierpnia 2009
Fazu Alijewa. Sto pięćdziesiąt siedem warkoczyków panny młodej.

Książka Fazu Alijewej, dagestańskiej pisarki i poetki, to opowieść o kobietach. Opowieść snuta z serdecznością, ciepłem, humorem i poszanowaniem tradycji.

ZAPRASZAM
Piknik pod Wiszącą Skałą, Joan Lindsay (Australia)

"Piknik pod Wiszącą Skałą" pokazuje Australię taką, jaką miałam nadzieję zobaczyć (oczyma wyobraźni) w powieści "Mam łóżko z racuchów". Ta druga książka pozostawiła mnie w stanie niedosytu, podróż na antypody bez pobytu w buszu nie była do końca udana, dlatego tak szybko wróciłam w klimaty australijskie.

Recenzja TUTAJ

niedziela, 23 sierpnia 2009
EGIPT: "Namiot Fatimy" Miral at-Tahawi

 

 

Pięcioletnia Fatima, najmłodsza córka zamożnego wodza plemienia beduinów, mieszka wraz ze swoimi siostrami i chorą matką w przeznaczonej dla kobiet części wioski. Jej życie naznaczone jest tęsknotą za nieobecnym ojcem oraz nieustającym okrucieństwem babki, która komenderuje rodziną w czasie niedyspozycji Samawat. Osamotniona, pozbawiona miłości dziewczynka szuka zapomnienia w świecie rządzonym przez dżinny i ifryty. Oddaje się marzeniom, przesiadując na gałęziach rosnących w oazie drzew i wpatrując się w ruchome piaski pustyni. Dorastając w świecie wszechobecnych zakazów, Fatima śni o tym, co niedostępne – o wolności. Kiedy w wiosce pojawia się cudzoziemka, która może ofiarować jej jej namiastkę, dziewczynka, pełna nadziei, oddaje się w jej ręce. Jeszcze nie wie, jaką cenę przyjdzie jej za to zapłacić…

 

Ciąg dalszy na Dzienniku Literackim.

21:13, anahstasia , Egipt
Link Dodaj komentarz »
Mario Vargas LLOSA, Peru Pochwała Macochy

Jakiś czas temu na mnóstwie blogów pojawiły się mapy zwiedzonych literacko krajów. Ja również szybko ją sobie założyłam i muszę przyznać, że to bardzo pożyteczna rzecz. Dlaczego? No cóż, w tej formie doskonale czerwono na białym uwidacznia się, które kraje dla danej osoby są literackimi peryferiami. Co prawda od zawsze wiedziałam, że unikam jak ognia iberyjskiej literatury (szczególnie stara seria ("Salsa" wydawnictwa Muza) mnie odrzucała, ale nie bardzo chciałam się do tego przyznać, gdyż musiałabym się złamać ;) Cóż, mapa jednak zawstydziła skutecznie i zaczęłam przygodę z Ameryką Południową od leżącej na półce "Pochwały macochy" peruwiańskiego pisarza Llosy (szczęśliwie z innej serii)

Lekka, prowokująca, perwersyjna. Krótka powieść przeplata główny wątek (pięknej Lukrecji rozpoczynającej wspólne życie z Rigobertem i jego małym synkiem) z wątkiem ich bogatych fantazji erotycznych i wątkiem malarskim. Przeczytałam ją z niekłamanym zachwytem, autor zwodzi nas, umieszczając bezwstydnie w środku wydarzeń, o których nie  chcielibyśmy pomyśleć. Wiele osób oburza się na ten koncept, że brudne i w ogóle nie przystające ambitnej literaturze. Weto! Autor doskonale wie, co robi, doskonale przewrotnie buduje atmosferę, uwodzi aby zaraz obrzydzić, uderza nieocenzurowaną szczerością i otwarciem na przywary ludzkie. Świetny kawałek, ale  pruderyjnym i ceniącym w literaturze nade wszystko czyste moralizowanie odradzam :-)

Mój blog

15:20, redsnove , Inne
Link Dodaj komentarz »
Z wizytą w Jakucji

Sam już tytuł tomiku zawierającego dwa opowiadania jakuckiej pisarki przywodzi na myśl baśnie i legendy (szczególnie te z obszaru Rosji), prawda?

ZAPRASZAM

sobota, 22 sierpnia 2009
TRYNIDAD I TOBAGO V.S. Naipaul

 

Zostałam na Karaibach i przeczytałam właśnie pierwszą ksiąźkę Naipaula "Masażysta cudotwórca". Zapraszam na mój blog, gdzie umieściłam recenzję.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5