sobota, 28 listopada 2009
Człowiek się zmienia po tym jak ujrzy kaspijskie marzenia

Powieść będąca zarazem odkryciem nieznanego szerzej Iranu, jak i zaproszeniem do fascynującego, lecz tragicznego świata młodej dziewczyny, która walczy o szczęście wbrew przeciwnościom narzucanym przez tradycję, kulturę i los. (merlin.pl)

Kolejna książka, przy czytaniu której nóż się w kieszeni otwiera. Bo kiedy czytam o kobiecie, młodej kobiecie 16 czy 17 letniej o imieniu Bahar,  która wychodzi za mąż za starszego i bogatego mężczyzna Omida i ma nadzieję że przez to jej życie stanie się lepsze a tak nie jest, bo nadzieja matką głupich i nadzieja złudną jest, to szlag trafia.

Kobieta która marzy o tym by skończyć szkołę, potem zostać nauczycielką, stać się kobietą nowoczesną, normalną a dostaje tylko sygnały że powinna siedzieć w domu, usługiwać, gotować i sprzątać no bo "jest tylko żoną", a "żony nie mają innego wyboru, jak być posłuszne. Nikt nie oczekuje od życia, że będzie szczęśliwe".

Bahar staje się powoli smutna, zduszona w swoich pragnieniach i marzeniach i zagubiona. Mając 16 lat obserwuje rodzinę swojej matki gdzie kobiety są poniżane, bite i drżą z przerażenia.

"Niegdyś nie przeszkadzało mi, że członkowie rodziny mojej matki są dziwni. Ta dziwność czyniła ich zarazem fascynującymi, zupełnie jakby byli bohaterami jakiejś opowieści, tragicznymi i przykuwającymi uwagę. Nie przyszło mi nawet na myśl - przynajmniej z początku - że to cecha dziedziczna, że i ja będę inna niż wszyscy i dziwna, że poznam, co to samotność żyjących z klątwą".

Po ślubie, myśli sobie "Trzymaj oczy mocno zamknięte". Dlaczego? Dlatego że wyobraźnia pozostaje jej jedynym sposobem na spełnienie marzeń... Jaki kolor uwielbia Bahar? Kaspijską zieleń. Kiedy dostaje jeszcze wtedy od narzeczonego piękny zielony materiał na suknię łudzi się że to nadzieja na lepsze życie, bo jest to materiał "zielony jak szmaragdy, jak las nad Morzem Kaspijskim, jak wody tego morza w samo południe. Nigdy nie była poza Teheranem; nie ma pojęcia jak wygląda Morze Kaspijskie - widziała je tylko na zdjęciach. Nie wie, jak to jest oddychać przesyconym solą powietrzem, spać pod prześcieradłem nasiąkniętym rosą i budzić się z piaskiem we włosach. Potrafi sobie to jednak wyobrazić, w czym wydatnie pomaga jej lektura wielu książek. Oczyma wyobraźni widzi cień gór, gładką niczym szkło wodę, srebrzyście połyskującą w promieniach słońca i odbijającą złotożółte łodygi rosnącego wzdłuż brzegów ryżu"

Niestety po ślubie, kiedy mąż zaczyna ją zdradzać z piękną Nijaz napotkaną przypadkiem w sklepie jubilerskim, Bahar stwierdza że "wciąż stoi u bram wymarzonej krainy i raczej nigdy ich nie przekroczy, gdyż również marzenia - a może przede wszystkim one - mają swoje ograniczeni. "

To dlatego rodzi się w niej gniew. Próbuje dotrzeć do serca męża, próbuje walczyć ze swoją rywalką, zachodzi nawet w ciążę by dać Omidowi upragnionego potomka, niestety rodzi się córka Yass. Dziewczynki jak wiadomo są tylko dziewczynkami "nie ma z nich żadnego pożytku, a wiąże się z nimi wstyd i kłopoty".

Potem, już z perspektywy córki oglądamy historię Bahar i jej męża. Bahar powoli zrzuca wszelką winę i niepowodzenia na córkę, próbująca stać się świadomie i nieświadomie spoiwem między matka a ojcem, niemniej jednak to niej skupiają się ciosy, rany, smutki i krzywdy.

Książka przepięknie napisana z wielką dbałością o detale, język, nie jest to historia opptymistyczna niemniej jednak cały czas dająca nadzieję i pokazująca współczesny Iran, gdzie tradycja miesza się z nowoczesnością, gdzie widzimy jak szybko można założyć i zniszczyć rodzinę. Piękna książka, mimo smutku, piękna. Bardzo dobrze się czyta. Bardzo polecam.

Mary

13:16, 2lewastrona , Iran
Link Dodaj komentarz »
sobota, 15 sierpnia 2009
Dywany z Isfahanu

Być może ksiązki, którą napisała kobieta urodzona w Teheranie, ale mieszkająca w San Frencisco nie powinnam zaliczać do literatury peryferyjnej, irańskiej. Ale skoro autorka pochodzi z Iranu i pisze o Iranie, to może mogę?

Powieść okraszona bajkami brzmi jak bajka. Autorka przenosi czytelników do Isfahanu, jednego z największych miast Persji, przenosi w czasy panowania szacha Abbasa, na początek XVII wieku.

Bohaterka powieści dorasta w szczęśliwej rodzinie. Gdy jej ojciec niespodziewanie umiera, ona i jej matka popadają w nędzę. Za namową doradców postanawiają odszukać krewnego w dalekim Isfahanie i prosić go, by wziął je w opiekę.

Zapraszam TU.

niedziela, 09 sierpnia 2009
Herbatka

Miałam przyjemność gościć na herbatce. Arcyinteresującej! Herbatkę zaparzyła Marjane Satrapi, zaś towarzystwo składało się z jej ciotek, kuzynek, mamy i babki. Żadnych mężczyzn!

Innymi słowy, przeczytałam-obejrzałam Wyszywanki. Rechotałam na co drugiej stronie, choć pogaduszki nie były wcale takie lekkie i beztroskie.

Kilka zdań więcej - jak zwykle na moim blogu.

piątek, 31 lipca 2009
Siba Shakib, Samira i Samir.

Wydawnictwo MUZA S.A. 

Jest to jedna z tych książek, które czytając dziękuję Bogu, że dane mi było urodzić się w cywilizowanym europejskim kraju. Nie zdajemy sobie sprawy, że istnieją kultury gdzie kobieta nie ma nic do powiedzenia. Jej życie zależy od decyzji, jaką poweźmie jej ojciec, a potem jej mąż.

 

ciag dalszy na blogu słowem malowane

17:00, montgomerry , Iran
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 26 lipca 2009
'Persepolis' Marjane Satrapi

Czasy rewolucji w Iranie, obalenia szacha i rządów islamskiego terroru widziane oczami dziecka. Przedstawione w formie komiksu, bardzo graficznego, operującego jedynie czarna kreską, podkreślają jeszcze jego przejmującą tematykę.

Marji to dziewczynka, która obserwuje co dzieje się w jej kraju, obserwuje i po swojemu próbuje zrozumieć. Zrozumieć otaczający ja terror, postępującą islamizację kraju, wojnę i wiążące się z nią zagrożenie i strach. I poprzez śmiech, zabawę, bunt próbuje sobie poradzić z nową sytuację. A że Marji jest dzieckiem bardzo niepokornym i samodzielnym co i rusz spotykają ją mniej lub bardziej zabawne sytuacje, które wywołuje uśmiech na twarzy czytelnika, ale uśmiech bardzo gorzki, gdyż Marji po dziecinnemu naiwna i pogodna nie zdaje sobie początkowo sprawy z zagrożeń i niebezpieczeństw, które czyhają na nią i jej najbliższych.

Ciąg dalszy tutaj.