poniedziałek, 21 grudnia 2009
19 współczesnych opowiadań nigeryjskich - Nigeria (Afryka)

19 współczesnych opowiadań nigeryjskich to pierwsza książka z mojej listy, któraąprzeczytałam w całości. Próbowałam z Duszpasterstwem koło lodowca ( Halldór Kiljan Laxness), ale jakoś mi nie szło. A 19 współczesnych opowiadań nigeryjskich ... zaczęłam i wsiąkłam.

Przedziwna to książka.

19 autorów, 19 opowiadań, 19 odkryć - uczta dla umysłu i ducha.

Opowiadania współczesne - nie nam niestety, opowiadania z lat 60 i 70 ubiegłego wieku. A mimo to wielce współczesne, bardzo ubogacające i wielokrotnie zaskakujące.

Spis autorów i utworów: (Nr. - opowiadanie, Litera - wiersz)

A. John Pepper Clark: Pierwszy deszcz roku (The Year's First Rain); przeł. Ewa Życieńska
1. Amos Tutuola: Nie płać złym za złe (Don't Pay Bad for Bad); przeł. Anna Wróblewska
2. Wole Soyinka: Chwała kiszkom! (Salutation to the Gut); przeł. Irena Wyrzykowska
3. Cyprian Ekwensi: Bożonarodzeniowe złoto (Christmas Gold); przeł. Maryla Metelska
4. Flora Nwapa: Droga do Beninu (The Road to Benin); przeł. Maria Szadziuk
B. Gabriel Okara: Miękko spływają płatki śniegu (The Snow Flakes Sail Gently Down); przeł. Ewa Życieńska
5. Obi Egbuna: Lekarz i uzdrowiciel (The Medics); przeł. Ernestyna Skurjat
6. Chinua Achebe: Ścieżka zmarłych (Dead Men's Path); przeł. Anna Wróblewska
7. Chinua Achebe: Ofiarne jajko (The Sacrificial Egg); przeł. Anna Wróblewska
C. Wole Soyinka: Kapitał (Capital); przeł. Ewa Życieńska
8. Nkem Nwankwo: Gracz (The Gambler); przeł. Maryla Metelska
9. David Owoyele: Wola Allacha (The Will of Allah); przeł. Maryla Metelska
D. Mabel Segun: Zepsucie (Corruption); przeł. Ewa Życieńska
10. Cyprian Ekwensi: Tancerka z kości słoniowej (The Ivory Dancer); przeł. Maryla Metelska
11. Chinua Achebe: Głosowanie (The Voter); przeł. Ernestyna Skurjat
E. Wole Soyinka: Śmierć o świcie (Death in the Dawn); przeł. Ewa Życieńska
12. Ralph Opara: Interludium w Lagos (Lagos Interlude); przeł. Anna Wróblewska
13. Cyprian Ekwensi: Pajęczyna (Spider's Web); przeł. Maryla Metelska
F. Christopher Okigbo: Piorun może uderzyć (Thunder Can Break); przeł. Ewa Życieńska
14. Felix Okeke-Ezigbo: W matni (Caught in the Web); przeł. Ewa Grabowska
15. Samuel Ifejika: Choroba młodosci (The Malaise of Youth); przeł. Anna Esden-Tempska
16. Flora Nwapa: Mój brat żołnierz (My Soldier Brother); przeł. Irena Wyrzykowska
17. Chukwuma Azuonye: Zgubiona droga (The Lost Path); przeł. Ewa Grabowska
G. John Pepper Clark: Ofiary (Casualties); przeł. Ewa Życieńska
18. Obi Egbuna: Corki słońca (Daughters of the Sun); przeł. Ernestyna Skurjat
19. Arthur Nwankwo: Do Logos z nadzieją (To Logos With Hope); przeł. Maryla Metelska

A zaczęło się od Clark'a ...

wiersz ... mokry, grzmiący, żarem z ziemi bijący, namacalny, pozwalający dotknąć afrykańskiej ziemi - czytając go czuję deszcz na twarzy i jego smak na języku ...

Cały opis znajdziecie na moim blogu - zapraszam.

wtorek, 03 listopada 2009
Głos, który krzyczy. Chimamanda Ngozi Adichie, „Fioletowy hibiskus”

fioletowy hibiskus

Czytanie powieści spod znaku „Literatury na Peryferiach” jest doświadczeniem niezwykłym. Przy wyborze „Fioletowego hibiskusa” kierowałam się tylko i wyłącznie tytułem, który mnie urzekł, podobnie jak zrobiły to „Czasy kóz” Starovy oraz „Sól i szafran” Shamsie. Dlatego przystępując do lektury, byłam nieświadoma tego, co mnie czeka. Już pierwszego wieczoru zostałam pogryziona przez powieść Adichie. Zęby tej drastycznej historii, tak niewinnej w swoich pozorach, a tak tragicznej w samej głębi, wbiły się płytko, lecz pozostawiły po sobie niepokój i wiele pytań.

Nie chcę nic pisać o tej książce. Nie chcę na chwilę obecną podejmować próby interpretacji lub krytyki. Lektura „Fioletowego hibiskusa” była w moim przypadku bardzo emocjonalna. Obdarowywała mnie na przemian –  to uczuciem nieprzyjemnego ścisku w klatce piersiowej, to radością, słońcem i nadzieją. Zawsze jednak towarzyszyła temu silna empatia w stosunku do Kambili – narratorki, 15-stoletniej dziewczyny, której oczyma spoglądamy na przedstawioną historię. „Fioletowy hibiskus” to nie tylko dzieło literackie. To także głos, który, choć mówi szeptem, krzyczy i chce być usłyszany, ponieważ ma coś bardzo ważnego do powiedzenia. Głos, który jest czymś więcej niż literaturą.

Chimamanda Ngozi Adichie, „Fioletowy hibiskus”, AMBER, Warszawa 2004.

Źródło: www.bredablik.blogspot.com

Uwaga! Komparatystyczny bonus: krótki tekst o „Fioletowym hibiskusie” i „Pocałunku” Kathryn Harrison. Zapraszam na mojego bloga: http://bredablik.blogspot.com/2009/11/kathryn-harrison-pocaunek.html

19:56, annaliwia , Nigeria
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 28 września 2009
NIGERIA: Połówka żółtego słońca - Chimamanda Ngozi Adichie

Powieść nigeryjskiej pisarki zadeklarowałam i przeczytałam w ramach KOLOROWEGO WYZWANIA. Ale ponieważ tym samym zapuściłam się na nowe dla mnie terytoria literackie, pozwalam sobie zostawić ślad o niej również w tym miejscu.

Drugim powodem mojej nagłej odwagi do "naginania" ewentualnych wyznaniowych zasad ;), jest fakt, że WYZWANIE PERYFERYJNE trwa jeszcze dostatecznie długo, by udało się skusić na wyprawę do Nigerii, tych z Was, którzy jeszcze tam nie byli :)

Gorąco polecam więc "Połówkę żółtego słońca". A chętnych zapoznania się z moimi wrażeniami zapraszam TUTAJ.

czwartek, 10 września 2009
Chimamanda Ngozi Adichie: "Fioletowy hibiskus"


Gdybym zrobiła teraz mapkę moich książkowych podróży, największą pustką świeciłaby Afryka. Nigdy mnie nie ciągnęło w te rejony, nigdy jakoś szczególnie nie pragnęłam poznać tamtejszej literatury. Doskonałą okazją, by wreszcie "pokolorować" na tej mapie jakiś afrykański kraj, stało się to wyzwanie - zwłaszcza że pojawiło się ostatnio tyle kuszących recenzji "Fioletowego hibiskusa" ;) Tak więc odwiedziłam Nigerię.

Opis moich wrażeń znajduje się tutaj.
poniedziałek, 03 sierpnia 2009
"Fioletowy Hibiskus" Chimamanda Ngozi Adichie

Czytelników, których temat "Fioletowego hibiskusa" jeszcze nie znudził, odsyłam uprzejmie do kolejnej recenzji;)

Książka ciekawa, poruszająca, a jednocześnie odzwierciedlająca całkiem dokładnie Nigerię, codzienność ludu Igbo w delcie Nigru. Sama autorka też okazuje się interesującą osobą.

11:37, litera-tour , Nigeria
Link Dodaj komentarz »
środa, 15 lipca 2009
'Fioletowy hibiskus' Chimamanda Ngozie Adichie

Już dawno żadna książka tak mnie nie poruszyła. Ta powieść zaprowadziła mnie na samą krawędź paskudnego nastroju, z którego nie mogłam się wyrwać do późna w nocy. Właściwie od jej połowy zalewałam się łzami i nie przestałam płakać jeszcze długo po przeczytaniu ostatniego zdania. I do rozpaczy doprowadzała mnie nie tyle jej treść, ale świadomość, że opisane w niej sytuacje zdarzają się cały czas na całym świecie.

Kambili to pobożna, posłuszna rodzicom nastolatka, wzorowa uczennica, która mieszka z bratem Jaja równie jak ona dobrze ułożonym i grzecznym, matką, zajmującą sie domem i tatą, wpływowym właścicielem gazety, bogobojnym chrześcijaninem. Sielankowy obraz tej rodziny psują drobne rysy, pojedyncze incydenty, których prawdziwego znaczenia nie byłam początkowo świadoma. Dopiero gdy Kambilii i Jaja jadą na kilka dni do dalszej rodziny, w zetknięciu z radosnym, pełnym żartów, dyskusji i kłótni domu ich cioci widzimy jak przeraźliwie pusty i pełen strachu jest dom Kambili i Jaja, gdzie każda decyzja, każda godzina życia zależy od despotycznego ojca.

Ciąg dalszy Tutaj.