środa, 02 grudnia 2009
To oślepiające, nieobecne światło, Tahar Ben Jelloun



Przystanek pierwszy: Maroko.
Wrażenia z podróży: tutaj .
piątek, 07 sierpnia 2009
"Miłość za kilka włosów" Mohammed Mrabet


Ze sporą dozą prawdopodobieństwa mogę stwierdzić, że gdyby nie wyzwanie czytelnicze dedykowane literackim peryferiom nigdy nie sięgnęłabym po „Miłość za kilka włosów” marokańskiego pisarza czy raczej marokańskiego niepiśmiennego gawędziarza Mohammeda Mrabeta, bo ani to moje rejony literatury, ani kultura, której specyfika w jakiś szczególny sposób by mnie interesowała. Jednak właśnie od tego są wyzwania, aby zyskać pretekst do przełamania swego wewnętrznego oporu przed literackimi terytoriami, których do tej pory nie miało się okazji poznać. I teraz, już po przeczytaniu, tej debiutanckiej powieści (okraszonej przez polskiego wydawcę, nie wiem czy bardziej w charakterze nagrody czy najzwyklejszej zapchajdziury, trzema dodatkowymi opowiadaniami) nie jestem pewna czy lektura „Miłości…” to było dobre posunięcie czy, powiem więcej, pospolita strata czasu? Przeczytaj całość