niedziela, 13 września 2009
Sahib i Sakib

Bałkany mnie fascynują. Chciałabym - tak zupełnie realnie - odwiedzić kiedyś Czarnogórę, Serbię, Macedonię, Bośnię, Kosowo... Póki co zadowalam się książkami - i z przyjemnością złożyłam pierwszą literacką wizytę w Bośni.

Minęło ładnych kilka dni, odkąd skończyłam czytać Sahiba Nenada Veličkovicia, a wciąż nie wiem, co o tej książce napisać.
Jedno jest pewne – czegoś takiego jeszcze nigdy nie czytałam.

Po więcej zapraszam na swój blog.

niedziela, 19 lipca 2009
Sahib, Nenad Velickovic

Moje podróżowanie po peryferiach świata rozpoczęłam od Europy. Na Bałkanach nie byłam do tej pory ani w realu ani w literaturze. Nenad Velickovic pozwolił mi spędzić kilka godzin w Sarajewie i rzucić okiem na Bośnię.

Książka składa się z maili, które Brytyjczyk, pracownik misji humanitarnej, posyła do swojego kochanka pozostającego w Anglii. Bośnia oglądana oczami Anglika wydaje się... jaka? Sprawdzicie TUTAJ