piątek, 04 września 2009
Wywiad z pakistańskim kandydatem z listy Bookera

Pomyślałam, że może zainteresować kogoś, kto z peryferiow wybral Pakistan. W WO jest ciekawy wywiad z Mohammedem Hanifem.

Fragment, który, jak dla mnie doskonale ilustruje, co dzieje się z literaturą, powalił mnie na kolana :-)

 

Przedłużyło się te pięć minut, kiedy w ubiegłym roku znalazłeś się na krótkiej liście nominowanych do Bookera.

Pomyślałem, że to dowcip. Dokąd zmierza literatura? Dla mnie, dla moich przyjaciół, dziennikarzy, pisarzy dorastających w południowej Azji w latach 80. 'Dzieci północy' Salmana Rushdiego były wzorem opowiadania o naszej historii. Ja napisałem tylko zabawny thriller.
Całość tutaj
11:42, redsnove , Inne
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 03 września 2009
ALGIERIA, Kuzynka K., Yasmina Khadra/Moulessehoul Mohammed

Tym razem będzie krótko.
Do sięgnięcia po tę książkę skłoniło mnie nie tylko peryferyjne wyzwanie, ale także dobra opinia o „Jaskółkach z Kabulu” tego samego autora. Podobno jest to solidna dawka psychologii, która w wydaniu etnicznym ma jednak wymiar ogólny. W bibliotece „Jaskółek” nie było a piękna okładka "Kuzynki K." zwiodła mnie całkowicie.

Wrażenia: od lat nie czytałam nic tak pustego. (Nie czytaj jeśli nie chcesz poznać zakończenia).
Według  wydawcy jest to studium rodzącej się nienawiści i tym podobne PR-owe cuda. Niestety, nic takiego tam nie ma. Autor miota się próbując zatrzymać czytelnika dialogami rodem z gadu gadu, przez sto stron nic się nie dzieje ani w zakresie akcji ani w głowie bohatera a potem trach, mamy w jednym zdaniu morderstwo i nudzimy się dalej aż do końca gdzie mamy morderstwo tym razem w paru obcesowych zdaniach. Książka nie zasługuje na dłuższą i merytoryczną recenzję, gdyż musiałabym włożyć w nią więcej pracy niż autor w całą książkę. Ku przestrodze.

Mój blog

19:59, redsnove , Inne
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 24 sierpnia 2009
Fazu Alijewa. Sto pięćdziesiąt siedem warkoczyków panny młodej.

Książka Fazu Alijewej, dagestańskiej pisarki i poetki, to opowieść o kobietach. Opowieść snuta z serdecznością, ciepłem, humorem i poszanowaniem tradycji.

ZAPRASZAM
niedziela, 23 sierpnia 2009
Mario Vargas LLOSA, Peru Pochwała Macochy

Jakiś czas temu na mnóstwie blogów pojawiły się mapy zwiedzonych literacko krajów. Ja również szybko ją sobie założyłam i muszę przyznać, że to bardzo pożyteczna rzecz. Dlaczego? No cóż, w tej formie doskonale czerwono na białym uwidacznia się, które kraje dla danej osoby są literackimi peryferiami. Co prawda od zawsze wiedziałam, że unikam jak ognia iberyjskiej literatury (szczególnie stara seria ("Salsa" wydawnictwa Muza) mnie odrzucała, ale nie bardzo chciałam się do tego przyznać, gdyż musiałabym się złamać ;) Cóż, mapa jednak zawstydziła skutecznie i zaczęłam przygodę z Ameryką Południową od leżącej na półce "Pochwały macochy" peruwiańskiego pisarza Llosy (szczęśliwie z innej serii)

Lekka, prowokująca, perwersyjna. Krótka powieść przeplata główny wątek (pięknej Lukrecji rozpoczynającej wspólne życie z Rigobertem i jego małym synkiem) z wątkiem ich bogatych fantazji erotycznych i wątkiem malarskim. Przeczytałam ją z niekłamanym zachwytem, autor zwodzi nas, umieszczając bezwstydnie w środku wydarzeń, o których nie  chcielibyśmy pomyśleć. Wiele osób oburza się na ten koncept, że brudne i w ogóle nie przystające ambitnej literaturze. Weto! Autor doskonale wie, co robi, doskonale przewrotnie buduje atmosferę, uwodzi aby zaraz obrzydzić, uderza nieocenzurowaną szczerością i otwarciem na przywary ludzkie. Świetny kawałek, ale  pruderyjnym i ceniącym w literaturze nade wszystko czyste moralizowanie odradzam :-)

Mój blog

15:20, redsnove , Inne
Link Dodaj komentarz »
Z wizytą w Jakucji

Sam już tytuł tomiku zawierającego dwa opowiadania jakuckiej pisarki przywodzi na myśl baśnie i legendy (szczególnie te z obszaru Rosji), prawda?

ZAPRASZAM